sobota, 21 czerwca 2014

Rozdział 40

Impreza była świetna. Bawiliśmy się do 3 rano. Poznałam wielu nowych ludzi, a z chłopakami zakolegowałam się jeszcze bardziej. Kiedy dojechaliśmy z Harry’m do domu pierwszą rzeczą było pójście spać.  Byliśmy bardzo zmęczeni, a alkohol robił swoje. Rano obudziłam się z lekkim kacem, a Harry spał jak zabity. On chyba lepiej sobie radzi z porannym kacem. Ehh postanowiłam wstać i zrobić mu śniadanie. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Pobiegłam na dół i przygotowałam mu coś do żarcia. Dobra to teraz muszę się w coś przebrać. Ubrałam swój ulubiony kombinezon i obudziłam chłopaka.
- Kochanie, na dole masz śniadanie.
 Kiedy nakładałam bransoletkę, którą dostałam od Harry’ego usłyszałam dźwięk sms’a. Zerknęłam na wyświetlacz, gdzie widniało powiadomienie. Harry w między czasie ubrał się i zszedł na dół. Odczytałam wiadomość.
,, Siema J Mam pytanie. Czy ty z tym wyjazdem mówiłaś na serio?’’   - Nialler.
Uśmiechnęłam się do wyświetlacza i odpisałam:
,, Hej J Tak, a czemu pytasz?’’
Jakąś minutę potem znowu dało się dosłyszeć mój dzwonek sms’a:
,, Gadałem ostatnio z moim bratem i powiedział, że mógłby użyczyć nam swojego domku na działce i pomyślałem, że dobrze by było wybrać się jeszcze przed trasą J Co ty na to?’’
- Ann! Wychodzę na spotkanie! Niedługo wrócę! – usłyszałam Harry’ego z dołu.
- Okey! Pa! – odkrzyknęłam i zaczęłam się zastanawiać nad propozycją Niall’a.
,, Okey J piszę się na to, ale podaj dokładny termin i… nie mów nic Harry’emu, bo nie chcę, żeby się denerwował :/ ‘’ -  wysłano.
,, Dobra. Haha jesteśmy trochę  jak para nastolatków, którzy chcą uciec z domu. ‘’
,, Haha trochę .. To kiedy?’’ - ..  .. TROCHĘ… ..
,, Wolne mamy od czwartku do soboty. W niedzielę mamy wywiad. ‘’
,, Okey, więc możemy wyjechać w piątek i wrócić w sobotę.’’
,, Zgoda :D Już nie mogę się doczekać. ‘’


Pisaliśmy jeszcze przez jakąś chwilę. Potem zadzwoniłam do Julie powiedzieć jej, że zaczynam nasz plan, i jakby co nocuję u niej. Chciałam, żeby wiedziała, że nie mówię Harry’emu, że jadę gdzieś z Niall’em, aby nie było przypału. Niezbyt dobrze czuję się z myślą, że go okłamuję, ale wiem, że byłby zły i bałby się o mnie, gdyby wiedział. Pojutrze wyjazd, więc muszę załatwić kilka spraw. Obdzwoniłam wszystkie miejsca i załatwiłam wszystkie sprawy w niecałe 2 godziny. Teraz mogę się wyluzować. Weszłam na Twitter’a, napisałam coś tam i wrzuciłam zdjęcie z wczorajszego koncertu na Insta. Postanowiłam zrobić jakieś zakupy w necie. Przeglądałam strony z butami, sukienkami, biżuterią i perfumami. Wybrałam sobie kilka nowych rzeczy i postanowiłam właśnie na nie wydać  część swojej pensji. Zawsze, gdy nie ma Hazzy w domu idę do prywatnego mini studnia nagraniowego, które jest w domu i śpiewam po kryjomu. Uwielbiam to tak samo jak taniec, ale z tym wolę się nie wychylać, dlatego robię to tylko gdy jestem sama. Tak też zrobiłam i dziś. Włączyłam sobie podkład i zaczęłam swoje ryki. Kiedy śpiewam to zatracam się w tym kompletnie. Muzyka jest czymś bez czego nie mogłabym żyć. Śpiewałam jedną piosenkę za drugą, a gdy skończyłam już którąś z kolei usłyszałam oklaski.
- Jesteś w tym genialna. Widać, że muzyka przez ciebie przemawia. Dlaczego nie chcesz śpiewać przy mnie? – powiedział stojący w progu Harry.
- Bo po pierwsze się wstydziucham, a po drugie wolę ryczeć sama dla siebie niż dla ciebie.
- Wstydzisz się? Haha jasne, jasne, a tańczyć się nie wstydzisz? Yhym, a jak ryczysz dla mn w łóżku to jest dobrze? – powiedział przez śmiech.

- Harry! Hahaha. Wolę ryczeć dla ciebie w łóżku niż tak, tutaj.
- Ale ja jestem dobry nie tylko w robieniu ci dobrze i mógłbym posłuchać, ewentualnie cię pouczyć jak poprawić twój  śpiew.
- Haha chyba ja tobie. A co do śpiewania to już ci powiedziałam, że wolę sama sobie bez świadków.
- No to ja ci coś teraz pokażę, a potem ewentualnie zrobisz mi dobrze.

- Haha ewentualnie nie.
- Zobaczymy?
- Nie.
- A może jednak? Wiem, że tego chcesz. Wiem to.
 

 - Dobra haha co mi miałeś pokazać?
- Siądź tu i czekaj. To specjalnie dla ciebie. - powiedział i ucałował mnie w policzek.
Wszedł do pokoju dźwiękoszczelnego, a muzyka zaczęła grać. Zrobił rękoma gest serca i zaczął. 
Nie znałam tej piosenki, na pewno nie. Stałam w osłupieniu patrząc na niego. Był taki prawdziwy w tej piosence. Patrzyłam na niego ze wzruszeniem, bo zrozumiałam, że napisał ją specjalnie dla mnie. 




















On jest taki kochany. Nie mogę uwierzyć w to, że napisał coś tak pięknego dla mnie, dla swojej dziewczyny… Skończył śpiewać. Z radości pobiegłam do niego i wskoczyłam mu w ramiona.
- Dziękuję. – powiedziałam w jego ramionach.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też. Kocham cię. Kocham, kocham! – mówiłam dołączając całusy. 
Patrzyliśmy sobie w oczy, a ja nie mogłam uwierzyć, że go mam. 
- Mogę ci coś powiedzieć?
- Oczywiście. - odparłam.
- Nie mogę bez ciebie żyć. - powiedział spokojnie, kończąc pocałunkiem.
- To ja też ci coś powiem okey?
- Yhymm. - zamruczał.
- Kocham cię za wszystko co dla mnie robisz. Za drobne gesty, za pocałunki, za to, że gdy budzę się rano jesteś obok, za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć i pocieszyć, kiedy jest mi smutno. Dziękuję, że jesteś. 
- Nie. To ja dziękuję tobie, bo odmieniłaś moje życie..
**********************************************************************
Witajcie :) Po pierwsze chcę się odnieść do tego co było pod ostatnim postem. Jeśli komuś nie podoba się moje pisanie to niech ominie tego bloga i szuka kogoś odpowiedniejszego. Zdaję sobie sprawę z tego, że żaden ze mnie autorytet blogerki albo coś w tym stylu, wiem, że nie piszę genialnie ale trudno. Piszę bo lubię. Zaczęłam pisać to ff w jakimś zeszycie po prostu z nudów, a moje przyjaciółki czytały i mówiły, że im się podoba, więc chciałam podzielić się tym z wami i widzę, że kilku osobom się podoba. To chyba tyle jeśli chodzi o ten temat. Co do rozdziałów, teraz będę dodawać po jednym, ponieważ zbliżam się tak naprawdę do końca tego ff. Mam do was kilka pytań, ale to pod następnym postem. Piszcie w kom. czy podoba wam się ten :) 

8 komentarzy:

  1. Nie przejmuj sie tym ze komus sie nie podoba . Bo nie wiedza co piszą i mówią ja kazdy rozdzial czytam z zaciekawieniem ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbiste ♥♡♥♡ kocham tw rozdziały ^●^

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! <3 Hannie <3 Jak skończy się ten ff to będziesz pisać jakiś nowy? Też o 1D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam w planach nowe ff. Kiedy zakończy się to, wstawię na bloga zwiastun nowego :) Będzie o Lou i Zayn'ie ;)

      Usuń
    2. Fajnie. A i według mnie niech Annie zostanie z Harry'm, ale niech stanie się na koniec coś zaskakującego np. coś jak zaręczyny, lub dziecko :D

      Usuń
  4. Wszystkie rozdziały są świetne cudowne i meeeeega <3

    OdpowiedzUsuń