Rozdział 40
Impreza była świetna. Bawiliśmy się do 3 rano. Poznałam wielu nowych ludzi, a z chłopakami
zakolegowałam się jeszcze bardziej. Kiedy dojechaliśmy z Harry’m do domu
pierwszą rzeczą było pójście spać. Byliśmy bardzo zmęczeni, a alkohol robił
swoje. Rano obudziłam się z lekkim kacem, a Harry spał jak zabity. On chyba lepiej sobie radzi z porannym kacem. Ehh postanowiłam
wstać i zrobić mu śniadanie. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Pobiegłam
na dół i przygotowałam mu coś do żarcia. Dobra to teraz muszę się w coś
przebrać. Ubrałam swój ulubiony kombinezon i obudziłam chłopaka.
- Kochanie, na dole masz śniadanie.
Kiedy nakładałam bransoletkę, którą dostałam od Harry’ego usłyszałam dźwięk sms’a. Zerknęłam na wyświetlacz, gdzie widniało powiadomienie. Harry w między czasie ubrał się i zszedł na dół. Odczytałam wiadomość.
- Kochanie, na dole masz śniadanie.
Kiedy nakładałam bransoletkę, którą dostałam od Harry’ego usłyszałam dźwięk sms’a. Zerknęłam na wyświetlacz, gdzie widniało powiadomienie. Harry w między czasie ubrał się i zszedł na dół. Odczytałam wiadomość.
,, Siema J Mam pytanie. Czy ty z tym wyjazdem mówiłaś na serio?’’ - Nialler.
Uśmiechnęłam
się do wyświetlacza i odpisałam:
,, Hej J Tak, a czemu pytasz?’’
Jakąś minutę
potem znowu dało się dosłyszeć mój dzwonek sms’a:
,, Gadałem
ostatnio z moim bratem i powiedział, że mógłby użyczyć nam swojego domku na
działce i pomyślałem, że dobrze by było wybrać się jeszcze przed trasą J Co ty na to?’’
- Ann! Wychodzę
na spotkanie! Niedługo wrócę! – usłyszałam Harry’ego z dołu.
- Okey! Pa! –
odkrzyknęłam i zaczęłam się zastanawiać nad propozycją Niall’a.
,, Okey J piszę się na to, ale podaj dokładny termin i… nie mów nic Harry’emu, bo
nie chcę, żeby się denerwował :/ ‘’ -
wysłano.
,, Dobra. Haha
jesteśmy trochę jak para nastolatków,
którzy chcą uciec z domu. ‘’
,, Haha trochę
.. To kiedy?’’ - .. .. TROCHĘ… ..
,, Wolne mamy
od czwartku do soboty. W niedzielę mamy wywiad. ‘’
,, Okey, więc
możemy wyjechać w piątek i wrócić w sobotę.’’
,, Zgoda :D
Już nie mogę się doczekać. ‘’
Pisaliśmy jeszcze
przez jakąś chwilę. Potem zadzwoniłam do Julie powiedzieć jej, że zaczynam nasz
plan, i jakby co nocuję u niej. Chciałam, żeby wiedziała, że nie mówię Harry’emu,
że jadę gdzieś z Niall’em, aby nie było przypału. Niezbyt dobrze czuję się z
myślą, że go okłamuję, ale wiem, że byłby zły i bałby się o mnie, gdyby
wiedział. Pojutrze wyjazd, więc muszę załatwić kilka spraw. Obdzwoniłam wszystkie
miejsca i załatwiłam wszystkie sprawy w niecałe 2 godziny. Teraz mogę się
wyluzować. Weszłam na Twitter’a, napisałam coś tam i wrzuciłam zdjęcie z
wczorajszego koncertu na Insta. Postanowiłam zrobić jakieś zakupy w necie. Przeglądałam
strony z butami, sukienkami, biżuterią i perfumami. Wybrałam sobie kilka nowych
rzeczy i postanowiłam właśnie na nie wydać część swojej pensji. Zawsze, gdy
nie ma Hazzy w domu idę do prywatnego mini studnia nagraniowego, które jest w
domu i śpiewam po kryjomu. Uwielbiam to tak samo jak taniec, ale z tym wolę się
nie wychylać, dlatego robię to tylko gdy jestem sama. Tak też zrobiłam i dziś. Włączyłam
sobie podkład i zaczęłam swoje ryki. Kiedy śpiewam to zatracam się w tym
kompletnie. Muzyka jest czymś bez czego nie mogłabym żyć. Śpiewałam jedną piosenkę za drugą, a gdy skończyłam już którąś z kolei usłyszałam oklaski.
- Jesteś w tym
genialna. Widać, że muzyka przez ciebie przemawia. Dlaczego nie chcesz śpiewać
przy mnie? – powiedział stojący w progu Harry.
- Bo po
pierwsze się wstydziucham, a po drugie wolę ryczeć sama dla siebie niż dla
ciebie.
- Wstydzisz
się? Haha jasne, jasne, a tańczyć się nie wstydzisz? Yhym, a jak ryczysz dla mn
w łóżku to jest dobrze? – powiedział przez śmiech.

- Harry!
Hahaha. Wolę ryczeć dla ciebie w łóżku niż tak, tutaj.
- Ale ja
jestem dobry nie tylko w robieniu ci dobrze i mógłbym posłuchać, ewentualnie
cię pouczyć jak poprawić twój śpiew.
- Haha chyba
ja tobie. A co do śpiewania to już ci powiedziałam, że wolę sama sobie bez świadków.
- No to ja ci
coś teraz pokażę, a potem ewentualnie zrobisz mi dobrze.
- Haha
ewentualnie nie.
- Zobaczymy?
- Nie.
- A może
jednak? Wiem, że tego chcesz. Wiem to.

Wszedł do
pokoju dźwiękoszczelnego, a muzyka zaczęła grać. Zrobił rękoma gest serca i
zaczął.
Nie znałam tej piosenki, na pewno nie. Stałam w osłupieniu patrząc na
niego. Był taki prawdziwy w tej piosence. Patrzyłam na niego ze
wzruszeniem, bo zrozumiałam, że napisał ją specjalnie dla mnie.
On jest taki kochany. Nie mogę uwierzyć w to, że napisał coś tak pięknego dla mnie, dla swojej dziewczyny… Skończył śpiewać. Z radości pobiegłam do niego i wskoczyłam mu w ramiona.
-
Dziękuję. – powiedziałam w jego ramionach.
- Kocham cię.
- Ja ciebie
też. Kocham cię. Kocham, kocham! – mówiłam dołączając całusy.
Patrzyliśmy sobie w oczy, a ja nie mogłam uwierzyć, że go mam.
- Mogę ci coś powiedzieć?
- Oczywiście. - odparłam.
- Nie mogę bez ciebie żyć. - powiedział spokojnie, kończąc pocałunkiem.

- To ja też ci coś powiem okey?
- Yhymm. - zamruczał.
- Kocham cię za wszystko co dla mnie robisz. Za drobne gesty, za pocałunki, za to, że gdy budzę się rano jesteś obok, za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć i pocieszyć, kiedy jest mi smutno. Dziękuję, że jesteś.
- Nie. To ja dziękuję tobie, bo odmieniłaś moje życie..
**********************************************************************
Witajcie :) Po pierwsze chcę się odnieść do tego co było pod ostatnim postem. Jeśli komuś nie podoba się moje pisanie to niech ominie tego bloga i szuka kogoś odpowiedniejszego. Zdaję sobie sprawę z tego, że żaden ze mnie autorytet blogerki albo coś w tym stylu, wiem, że nie piszę genialnie ale trudno. Piszę bo lubię. Zaczęłam pisać to ff w jakimś zeszycie po prostu z nudów, a moje przyjaciółki czytały i mówiły, że im się podoba, więc chciałam podzielić się tym z wami i widzę, że kilku osobom się podoba. To chyba tyle jeśli chodzi o ten temat. Co do rozdziałów, teraz będę dodawać po jednym, ponieważ zbliżam się tak naprawdę do końca tego ff. Mam do was kilka pytań, ale to pod następnym postem. Piszcie w kom. czy podoba wam się ten :)

Nie przejmuj sie tym ze komus sie nie podoba . Bo nie wiedza co piszą i mówią ja kazdy rozdzial czytam z zaciekawieniem ...
OdpowiedzUsuńZajebiste !!!
OdpowiedzUsuńZarąbiste ♥♡♥♡ kocham tw rozdziały ^●^
OdpowiedzUsuńSuper! <3 Hannie <3 Jak skończy się ten ff to będziesz pisać jakiś nowy? Też o 1D?
OdpowiedzUsuńTak, mam w planach nowe ff. Kiedy zakończy się to, wstawię na bloga zwiastun nowego :) Będzie o Lou i Zayn'ie ;)
UsuńFajnie. A i według mnie niech Annie zostanie z Harry'm, ale niech stanie się na koniec coś zaskakującego np. coś jak zaręczyny, lub dziecko :D
UsuńWszystkie rozdziały są świetne cudowne i meeeeega <3
OdpowiedzUsuńKochaaaam
OdpowiedzUsuń